Robert Piekara & Beastie Bikes!

To już normalna kolej rzeczy, że razem z zimą przychodzi do nas off-sezon. Razem z nim najczęściej przychodzą zmiany. I o takich właśnie spieszymy Was dzisiaj poinformować. Niebawem Beastie Armia powiększy swoją załogę. W jej szeregi wskakuje znany wszystkim rider z Zakopanego. Tak, chodzi o Roberta Piekarę. Robert jest utalentowanym riderem z serca polskich Tatr. Niestety wybierając ważniejsze priorytety w sezonie 2012 nie był w stanie startować pełną gębą. Ale za to jak już wsiadał na rower, to zawsze kończył wysoko w rankingach. Wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2013 będzie reprezentował barwy Beastie Bikes, tworząc z Adamem Moskalem dywizjon DH. Nie będzie to układ typowo sponsorski (z regularnym żołdem), tylko bardziej praca najemnika. No bo gdzie regularne wojsko nie dociera, tam zawsze pośle swojego człowieka do zadań specjalnych.  I pomimo tego, że amerykanie odkopali ostatnio kilka nienaruszonych samolotów Spitfire, to chłopaki zdecydowali się wskoczyć na sprawdzony sprzęt marki Knolly. O pobudki kierujące decyzją zapytaliśmy Kapitana ekipy Beastie Bikes. No bo kto może wiedzieć więcej, jak sam szefu? JR: Doszły nas słuchy, że poszerzacie ekipę. Dlaczego padło właśnie Roberta Piekarę? Piotrek Starzecki: Robert zrobił na mnie potężne wrażenia, jako rider. Zawsze wspieramy kolesi, którzy są outsiderami – robią swoje, a w międzyczasie wsiadają na rowery piorą dupska chłopakom z czołówki PP. JR: W co wyposażycie swojego rekruta? Piotrek Starzecki: Robert będzie latał na Knolly Podium – jest to nasza teamowa maszyna, która swój test bojowy przeszła na trasach DH sezonu 2012. Ponieważ otrzymaliśmy już od Knolly jedną z pierwszych na świecie ram Podium 2013, to zdecydowaliśmy poszukac domu dla jej starszej siostry. A ponoć Podhale to gościnna okolica, więc wybór był prosty. Nie pozostaje nam nic innego, jak mocno zacisnąć kciukasy. Niech ta współpraca kwitnie, a poziom rodzimej sceny DH stale rośnie. A oto, jak prezentuje się nowa maszyna Roberta- już w fazie testów. ]]>