Trzy dni, dziesięć spektakularnych konkurencji, ponad 1000 zawodników i atmosfera, która dosłownie kipiała od zajawy! Garmin Joy Ride Małopolska Festiwal 2025 dobiegł końca i musimy przyznać, że było grubo. Wiemy, że mówimy to co roku, wiemy, że chwalimy się epicką atmosferą, rekordami i najlepszym na świecie klimatem, ale z tego co nam mówicie – „mamy na to papiery”. Gdybyśmy mieli wybrać jedno słowo, które najlepiej podsumuje tegoroczną edycję, to byłoby to: OGIEŃ.
No i żeby pokazać, że nie jesteśmy gołosłowni, musimy pogadać o liczbach. Lecimy: 10 konkurencji, 72 wystawców na targach, ponad 1000 zapisanych uczestników miliony zbitych piątek i wymienionych uśmiechów. A przecież właśnie to, jest w tym wszystkim najważniejsze. A co do pogody? Cóż… Legendarne „Jezioro Przycymie” zadziałało w piątek i sobotę, a w niedzielę trochę się rozjechało. ALE! Nawet dość hardcorowy opad nie namieszał nam w planach i ostatni dzień festiwalu zamknęliśmy z konkretnym przytupem.
Klasyczne ściganie po mokrym – tak wyglądał finał Crankbrothers Downhill

Nie wiadomo o co chodzi, ale ściganie w konkurencji Crankbrothers Downhill od lat rozgrywamy w mocno błotnistym anturażu. Czy to źle? Chyba nie, bo nam się podoba, a takie warunki mocno weryfikują umiejętności zawodników. Trasa w Kluszkowcach jest krótka, ale bardzo treściwa i wymagająca, a po mocnym deszczu wszystkie techniczne elementy stają się jeszcze trudniejsze. Na szczęście mamy na lokalnym podwórku kilku riderów, którzy nie boją się wymagających warunków. Wojciech Czermak znów pokazał, że deszcz mu niestraszny – i podobnie jak w ubiegłym sezonie pokazał, że w ściganiu po mokrym nie ma sobie równych. Z czasem 1:38,97 zgarnął pierwsze miejsce w kategorii hobby full. Za nim Damian Konstanty (1:39,92) i Michał Topór (1:41,24), który swoją obecnością na podium niemal zarezerwował sobie stałe miejsce w wynikach Downhillu. U kobiet najpewniej pojechała Amelia Dudek (1:56,27), nie dając żadnych szans Annie Madej i Katarzynie Kos.
Stromo, technicznie, elektrycznie – tak wyglądał E-bike Race

E-bike Race? Zupełnie nowa formuła i zupełnie inny ogień. Trasa połączyła bardzo stromy, techniczny podjazd z fragmentem OS-u i – no nie będziemy ściemniać – nawet elektryki się gotowały. To nie była niedzielna przejażdżka, to był elektryczny hardcore, który bardzo przypadł do gustu fanom rowerów z dodatkowym wspomaganiem. Wśród kobiet najlepsza była Martyna Puda, tuż za nią Anna Warszawska. W kategorii mężczyzn triumfował Dawid Jona, a podium uzupełnili Marcin Motyka i Michał Topór.
Młodzi na Pumpa!

W niedzielę głównymi bohaterami toru, który przywiozła do nas ekipa pumptracki.eu zostali najmłodsi riderzy. Mimo lekko niekorzystnej pogody dzieciaki nie dawały za wygraną. Po odhaczeniu sesji autografów z Dawidem Godźkiem i innymi gwiazdami z lokalnego podwórka, najmłodsi uczestnicy festiwalu tłumnie ruszyli na pumptrack i wycisnęli z niego wszystko co było do dyspozycji.
To właśnie takie zawody i takie konkurencje budują przyszłość sceny rowerowej, tak zaczynaliśmy my i tak samo zaczynają oni. Mamy nadzieję, że za kilka lat zorganizują dla nas jakiś fajny festiwal, bo jak mamy być szczerzy, to jesteśmy odrobinkę zmęczeni!
Dziękujemy – z całego serducha

Dziękujemy – z całego serducha
Dziękujemy każdemu, kto się pojawił – czy to na starcie, na trasie, pod sceną, na strefie expo, w kolejce po gofry czy pod Kolibą. To Wy tworzycie ten festiwal. Każdy uśmiech, każdy doping, każde piąteczki po zawodach – to paliwo, które pcha nas do przodu.
Dziękujemy zawodnikom – za determinację, za szaleństwo na hopach, za łydy z tytanu, za technikę i styl. Dziękujemy partnerom i wystawcom – za największe w historii targi (72 stoiska!), za świetne konkursy, atrakcje, rabaty i przeceny. Za chill-zony i za pasję, dzęki której tworzycie ten rowerowy świat razem z nami.
Choć Garmin Joy Ride Małopolska Festiwal w Kluszkowcach dobiegł końca, to nie żegnamy się z Wami na długo. Wręcz przeciwnie – dopiero się rozkręcamy. Jeśli podobała Ci się atmosfera, różnorodność dyscyplin i ten specyficzny mix rywalizacji z luzem, to mamy dla Ciebie coś, co idealnie domyka sezon. Joy Ride Świeradów to młodszy brat naszego czerwcowego klasyka – festiwal z tym samym sercem i energią, ale w nowej, scenerii, która aż prosi się o e-bike’i, gravele i nowe, nieodkryte jeszcze przez nas tematy. To co możemy obiecać, to ten sam epicki klimat – ściganie, targi, aftery i ta sama ekipa. No i jeszcze trochę świeżych pomysłów, o których opowiemy niebawem. 20–21 września – sprawdź kalendarz, bo może właśnie tam zamkniemy ten sezon wspólnie.
Organizacja Małopolska Joy Ride Festiwalu jest możliwa dzięki wsparciu partnerów:
Partner tytularny: Małopolska, Garmin
Partnerzy konkurencji: Maxxis, Fox, Shimano, Thule, Marin, Santa Cruz, Czaniecki
Skrzydła dla zawodników zapewnia: Red Bull
Partnerzy techniczni: Czorsztyn Ski, Extreme Trauma Team, Tech Ramps