Chłopaki z EMTB, współpracujący z nami np. podczas zawodów Enduro uraczyli nas tym razem prawdziwą perełką. Przez cały sezon 2012 testowali koła, które powstały z przeznaczeniem do Enduro i AM. Sprzęt nie miał lekko, bo przemierzył wiele szlaków i stawił się na starcie niejednych zawodów Enduro. Na początku sezonu, otrzymaliśmy wszystkie potrzebne części, do zaplecenia mocnego kompletu kół do Enduro. Poniżej znajduje się specyfikacja dostarczonych części. Dosyć sceptycznie podeszliśmy do obręczy, których cena wydawała się bardzo niska, jak na podobno pancerną obręcz. Czytając jej specyfikację techniczną przecieraliśmy oczy ze zdumienia- podwójnie kapslowana? anodowana? za taką kasę?! No way!- zakrzyknęliśmy. Zwłaszcza, że konkurencja w tej klasie cenowej ze strony rodzimych producentów, jak Dartmoor, OctaneOne czy NSbikes jest spora, a same marki znane i z ugruntowaną pozycją w grawitacyjnym światku MTB. Jednak gdy wgłębimy się w specyfikację techniczną, okaże się, że maja kilka solidnych asów w rękawie, których reszta nie oferuje, nawet za dopłatą. Najbardziej czekaliśmy jednak na przetestowanie piast, ponieważ jest to debiut SRAMa, po wielu latach nieobecności piast w katalogach amerykańskiego giganta. Dawniej ich piasty miały renomę solidnych i trwałych, a dziś niejeden miłośnik youngtimerów oddałby nerkę za 9.0 czy 7.0 w idealnym stanie- pod V-breaki oczywiście:) Specyfikacja kół: Piasty: Przód – Sram X9, oś 15 mm, 32 otwory waga 180 gram Tył – Sram X9, oś 135 x 9 mm, 32 otwory, waga 390 gram Obręcze: Mach1 Magma Disc, waga 580 gram Szprychy: Mach1 Stalowe szprychy 2.0 Waga kompletu 2095 gram Wygląd: Zarówno piasty jak i obręcze prezentują się bardzo zacnie, by nie powiedzieć elegancko. Zapłaczą tu miłośnicy zakręconych mieszanek kolorystycznych- opcji kolorystycznych jest wiele, pod warunkiem, że będzie to czarny. Oba produkty przyozdobiono białymi naklejkami, które na X9 wyglądają bardzo porządnie, ale na Magmach sprawiają wrażenie, jakby miały się zaraz odkleić. Piasty wykończone są „na gładko” i błyszczą w słońcu, natomiast obręcze mają ładną półmatową powłokę. Ciekawym akcentem są srebrne paski gołego aluminium na szczytach kołnierzy piast- mała rzecz, a cieszy. Konstrukcja: Piasty wytoczono z aluminium, niestety producent milczy w kwestii materiału i jego obróbki, poza enigmatycznym określeniem „Hi / Hi design „. Obie piasty posiadają mocowanie tarczy hamulcowej na sześć śrub. Kołnierze tylnej mają 46 mm po stronie napędowej i 58 mm średnicy po stronie tarczy gdzie wycięto otwory zmniejszające masę. Różnica średnicy kołnierzy jest sporym ułatwieniem- podczas zaplatania używamy jednej długości szprych. Bęben wykonano ze stali, co niestety ma niebagatelny wpływ na masę całości- 390g, to niemało, zwłaszcza dla najwyższej piasty w hierarchii Srama. Całość osadzono na dwóch łożyskach maszynowych, oś mocowana jest estetycznym szybkozamykaczem. Dostępu do środka piasty bronią aluminiowe konusy, z jednej strony uzbrojone w oringi, a z drugie w stalowe, ząbkowane pierścienie poprawiające stabilność koła w ramie – rozwiązanie zdecydowanie in plus. Przednia piasta, przeznaczona do współpracy z osią 15mm, obraca się na dwóch łożyskach maszynowych. Jest wykonana z tego samego materiału co tylna i określona tym samym kryptonimem „Hi / Hi design „. Kołnierze mają po 58mm średnicy, z tym że w tym wypadku, oba posiadają otwory zmniejszające masę. W kwestii wagi jest się czym pochwalić – jedynie 180g. Obręcze wykonane są z anodowanego na czarno aluminium, ozdobionego białymi naklejkami. Konstrukcja profilu jest trzykomorowa, a otwory podwójnie oczkowane. Na pewno polepsza to rozłożenie obciążeń w obrębie nypli, ale jest też sporym ułatwieniem podczas zaplatania kół- odpada nam problem zagubionych wewnątrz obręczy nypli. Obręcz łączona jest na wcisk. Szerokość Magmy jest typowa w tej klasie – 29mm przy wysokości 20mm gwarantuje spory zapas sztywności. Waga jednej sztuki to 580g. Działanie: Magmy wylądowały w dwóch rowerach – Pajonkowym Turnerze, którego test podsumowujący ukaże się już niedługo i moim Specu. Już na samym początku obręcze miło nas zaskoczyły, na naklejce producent podaje wszystkie potrzebne przy zaplataniu wymiary. Wystarczy wpisać w kalkulator i voilá! Obręcze z piastami połączyły szprychy 2.0mm z stajni Mach1. Nie sprawiły nam żadnych problemów i jak dotychczas, nie wykazują tendencji do luzowania się. W obu kompletach nie zanotowaliśmy scentrowania w żadnej z osi. Magmy miały również niebywałą okazję poznać, co to znaczy nauka whipów- lekko nie miały, ale wytrzymały to dzielnie i bez zająknięcia. Jesteśmy na prawdę zadziwieni sztywnością tych obręczy, w tej klasie cenowej i wagowej spokojnie plasują się w czołówce. Również naklejki, mimo kiepskiego pierwszego wrażenia, trzymają się zadziwiająco dobrze, poza śladami po kamieniach, nie odklejają się i nie blakną. Piasty X9: Z oceną piast jest zawsze problem, im lepsza tym większy, bo cóż można więcej napisać niż „yyyy no kręci się, idę na rower!”. Jeśli nie sprawia problemów, możemy o niej praktycznie zapomnieć, zwłaszcza, jeśli obie są oparte na łożyskach maszynowych. Tak też było (i jest, ponieważ cały komplet jest w ciągłym użytkowaniu) z przednią X9- zero problemów, luzów czy prób pączkowania przez samorozkręcanie. Z tylną niestety nie było już tak różowo, więc w kwestii działania, poświęcimy jej parę słów więcej. Pierwsze co nas lekko rozczarowało to zacisk- ładny, ale działanie pozostawia wiele do życzenia, daleko mu do wzoru, jakim dla nas jest Shimano XT. Wyczuwalny jest dosyć duży opór samej dźwigni. Druga sprawa to fabrycznie zbyt mocno skontrowane łożyska, co skutkowało dziwnymi dźwiękami w czasie jazdy i coraz gorszym obrotem piasty. Na szczęście konusy możemy wyregulować za pomocą dwóch 5mm imbusów- przydatne przy awaryjnym serwisie w czasie drogi. Już po miesiącu jazdy bęben nabawił się lekkich luzów, mocno wyczuwalnych przy poruszaniu na boki kasetą. Przy 9-cio rzędowym napędzie nie wpływa to zauważalnie na skuteczność i precyzje działania przerzutki, ale właściciele „dychy” powinni się mieć na baczności- tam tolerancje pomiędzy biegami są znacznie mniejsze i jakikolwiek luz, powoduje spore problemy przy regulacji tylnej przerzutki. To dosyć spora wada, należy się tu duży minus inżynierom Srama. Nie, zaraz, jest jeszcze coś- wciąż nurtuje nas jedno pytanie: DLACZEGO U LICHA, STALOWY BĘBEN W TOPOWEJ PIAŚCIE?! Reasumując: Przetestowaliśmy komplet kół za stosunkowo niewielkie pieniądze, który mimo paru wad jednego elementu – tylnej piasty, sprawuje się bardzo dobrze. Godne polecenia są obręcze. W tej klasie cenowej jest to hit, który trudno będzie przebić. Cena za obręcz to tylko 95 zł. Można ponarzekać, że tylko jeden kolor i że mało szpanerskie napisy, ale dla nas ta obręcz jest Fordem T do Enduro- w przyzwoitej wadze, wytrzymała i z doskonałym stosunkiem jakości do ceny. Masa całego kompletu może być dyskusyjna, by nie rzec na wyrost, jak na zastosowania Enduro. Nam jednak nie uśmiecha się targać roweru na plecach przez pół pasma, po zmieleniu połowy szprych byle kamyczkiem. Jak wiadomo nie są to koła systemowe, więc każdy element można dobrać według uznania i tym samym zaoszczędzić nieco masy. Gdyby zastosować cieniowane szprychy i lżejszą tylną piastę, spokojnie można zejść poniżej 2000g, a wtedy niebezpiecznie zbliżamy się do gotowych zestawów, za ułamek ich ceny i poziomu skomplikowania. + dobra sztywność kół + stosunkowo niska cena + dobra jakość wykonania obręczy – wysoka masa tylnej piasty – luz na bębnie Sprzęt przetestowaliśmy dzięki uprzejmości firmy Harfa-Harryson [gallery link="file" order="DESC" orderby="rand"] Test: EMTB.pl Maciej Pająk Mateusz Tymoszyk Tekst: EMTB.pl Mateusz Tymoszyk Maciej Pająk]]>
Related Post
Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal – 5 luźnych wniosków po imprezie
W weekend 20–21 września zorganizowaliśmy pierwszy w historii Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal w Świeradowie. W imprezie udział wzięło ponad 30 wystawców, a przez miasteczko festiwalowe, wycieczki i różne konkurencje przewinęło się kilkuset rowerzystów. To był dla nas bardzo udany debiut, z którego wyciągnęliśmy kilka konkretnych wniosków! 1. Izery to idealne miejsce na wycieczki [...]
#joyride. garmin joy ride dolny śląsk festiwal
Podsumowanie Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal – fajny ten Dolny Śląsk!
Zaczęło się od problemów z wiatrem, który w sobotni poranek nieco pokrzyżował pierwotne plany. Jednak nasi wystawcy, partnerzy i uczestnicy stanęli na wysokości zadania. Wspólnie dopasowaliśmy się do nowego harmonogramu, a energia i zaangażowanie wszystkich sprawiły, że przez dwa dni bawiliśmy się w niesamowitej atmosferze rowerowego święta. Piątek – rozgrzewka na szlakach i filmowy wieczór [...]
#joyride. garmin joy ride dolny śląsk festiwal
Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal – Nowy Harmononogram
Nie składamy broni! Musieliśmy tylko przegrupować siły i wracamy do walki. Ostatecznie sobotę spędzamy na luźnym testowaniu sprzętu i mierzeniu ciuchów w alejce targowej. Namiotów nie ma, ale klimat bardzo się nam podoba, bo wszystko wygląda jak na starym słowiańskim bazarze. Handel z busa, koca - cokolowiek tam jest pod ręką. NO I JESZCZE JEDNA [...]
Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal – Impreza przeniesiona na niedzielę – 21.09.2025
UWAGA – WAŻNY KOMUNIKAT! Nad ranem silny wiatr uszkodził elementy infrastruktury festiwalowej w rejonie dolnej stacji Ski & Sun Świeradów. Na trasach w lesie leżą połamane drzewa, a prognozy wskazują, że najmocniejsze podmuchy wiatru dopiero nadejdą. ZAWODY I WYCIECZKI Ze względu na powyższe okoliczności oraz mając na uwadze najważniejszą dla nas kwestię – bezpieczeństwo uczestników [...]
Targi rowerowe na Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal 2025 – pełna lista wystawców
Aleja targowa to serce festiwalu. To właśnie tutaj zobaczysz wszystkie nowinki, dotkniesz sprzętu, który do tej pory oglądałeś tylko przez szklany ekran i sprawdzisz, co w świecie rowerowym piszczy. To przestrzeń, w której można podejść do producentów, zapytać o szczegóły, porównać produkty i... w wielu przypadkach po prostu przetestować je od razu na miejscu. W [...]
#garmin joy ride dolny śląsk festiwal #joy ride świeradów
Carbonowy gravel, e-hardtail i innowacyjny wentyl do opon – Unibike i Schwalbe na Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal 2025
Na festiwal przyjeżdżają marki, które wszyscy kojarzymy - i to nie bez powodu. Unibike, jeden z największych polskich producentów rowerów, od lat 90. buduje swoją renomę, oferując sprzęt, na którym jeżdżą zarówno niedzielni rowerzyści, jak i wymagający riderzy, którzy łapią tysiące kilometrów w nogach. Do tego Schwalbe - niemiecka legenda w świecie opon, której logo [...]
#garmin joy ride dolny śląsk festiwal #joy ride świeradów
Zrób swój rower naprawdę swoim – personalizowane kapsle CapMyRide na Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal 2025
Ktoś powie: "to tylko kapsel do sterów". Ale jeśli jeździsz na rowerze trochę dłużej niż jeden sezon, wiesz, że właśnie takie drobiazgi robią największą robotę. To one sprawiają, że rower wygląda ,"twój", a nie jak setka innych sztuk z katalogu. Właśnie taką filozofię ma CapMyRide - marka z Bielska-Białej, która robi customowe kapsle i barendy [...]
#garmin joy ride dolny śląsk festiwal #joy ride świeradów
Masz rower, masz styl… Teraz złap kadr – GOCAM z Insta360 na Garmin Joy Ride Dolny Śląsk Festiwal 2025
Zdarzyło Ci się wrócić z tripa i pomyśleć: „Czemu nikt tego nie nagrał?!”? Insta360 powstało właśnie po to, żeby takich sytuacji nie było. To kamery, które łapią wszystko dookoła - dosłownie. Z nimi nie musisz się zastanawiać, czy ustawiłeś dobrze kadr. Bo nagrywasz całość, a potem sam decydujesz, z której perspektywy chcesz to pokazać. Bo [...]
#garmin joy ride dolny śląsk festiwal #joy ride świeradów