Wielkimi krokami zbliża się druga edycja Downhill Contestu- Pucharu Polski w DH. Tym razem spotkamy się w Koninkach, młodej i bardzo prężnie działającej miejscówce. Wszyscy ciekawi trasy nie muszą zarywać nocek na szukaniu informacji i fotek. Specjalnie dla Was złapaliśmy na chwilę twórcę trasy – Michała Chodkowskiego i wypytaliśmy o kilka istotnych kwestii. Na początek kilka oficjalnych informacji, mianowicie: Organizatorem imprezy jest Ostoja Górska Koninki.. Zawody rozgrywać się będą na nowej trasie w Koninki Gravity Park, na zboczach góry Tobołów. Trasa długości około2 km zostanie specjalnie przygotowana na zawody. Zawierać będzie techniczne sekcje i skoczne elementy. Czas przejazdu ok. 4 min. zweryfikuje poziom przygotowania zawodników po zimie. Filmy nakręcone kilka dni temu ukazują wstępny zarys trasy. Od soboty pełne zabezpieczenie medyczne trasy. 1. Szczegółowy program zawodów: A. Sobota 12 maja 2012
- godz. 09,00 – 13,00 – przyjmowanie zgłoszeń, wydawanie numerów startowych
- godz. 09,00 – 10,00 – obowiązkowa piesza inspekcja trasy przez zawodników
- godz. 10,00 – 14,00 – trening z zatrzymywaniem
- godz. 14,00 – 15,30 – trening non stop
- godz. 15,30 – 16,30 – trening non stop dla zawodników licencjonowanych
- godz. 07,30 – odprawa służb zabezpieczających
- godz. 08,30 – 10,30 – trening z zatrzymywaniem
- godz. 10,30 – 11,30 – trening non stop dla zawodników licencjonowanych
- godz. 11,45 – 13,30 – eliminacje (Kobiety, Mastersi, Juniorzy, Elita)
- godz. 14,00 – finał (Kobiety, Mastersi, Juniorzy, Elita)
- 15 min po zakończeniu finału – dekoracja zwycięzców
– cytując klasyka gatunku. A tak na serio – projektowanie trasy, to wiele godzin spędzonych w lesie, wiele dni które składają się na końcowy jej efekt. Czasami jest tak, że przechodzisz 40 razy koło jakiegoś miejsca i nagle odkrywasz jego „piękno”. A czasami widzisz „tunel” w lesie którym puścisz przebieg na pierwszym spacerze. Nie ma jakiegoś wzoru, częściej jest intuicja i wyobraźnia przestrzenna pomieszana z doświadczeniami i własnymi poglądami. Warto pamiętać, o odpowiedzialności za innych !! Gdybym chciał projektować trasy pod siebie, to nawet bym nie czyścił gałęzi i nie wieszał szarf… „mudy” mam non stop na kołach więc każdy zjazd w moim przypadku to inna linia w lesie.
Kocham jazdę na azymut, po krzakach i polanach w metrowej trawie… tylko pytanie czy wszyscy lubią to samo ? Trasa na zawody to inna bajka, musi być bezpieczna i przemyślana… po szybkich odcinkach musi być logiczne wyhamowanie, przed wejściem w ciaśniejszy odcinek. Skocznie powinny być w proporcji do lądowania, bandy powinny mieć odpowiedni profil, aby wycisnąć jeszcze więcej prędkości. Wszystkie detale powinny pasować do siebie, jak klocki Duplo/Lego jak wolisz kolego.
Ta trasa jest przemyślana. Zawiera wszystko to, co powinna zawierać trasa na zawody o randze PP czy MP. Tarsy amatorskie moga być mniej „zaawansowane” i mniej wymagające niż pucharówka. Długośc to jedno, ale to jakie zawiera elementy stanowi o jej poziomie. Na wstępie może się wydawać łatwa, bo nie jest jakoś super stroma…. ale jak pojedziesz ją na raz całą, to może się okazać, że w połowie brakuje już świeżości, a w dolnym lesie brakuje siły w rękach. Czas około 4 minut, to już konkretny wysiłek. Nasze krajowe trasy przeciętnie zamykają się w 2-3 minutach, z czego długie odcinki to polanki gdzie można odpocząć i złapać oddech. Tu jedziemy cały czas po lesie, w kamieniach, korzeniach, dłuuuugich trawersach na średnim nachyleniu,otwartych zakrętach i szybkich odcinkach z wesołymi skoczniami. Trasa jest wszechstronna i weryfikuje poziom przygotowania do sezonu. W końcu to jest PP, a nie jakieś ściganie się o marchewkę i sok z gumijagódek. Na świecie trasy pucharowe są tak wymagające, że nasza elita walczy na nich sama ze sobą, nim wejdzie ewentualnie do finału. Brakowało namiastki takiej trasy u nas… więc powstała w Koninkach. Idealna na zawody i do treningu.
JR: Trasa jest długa i płynna, myślisz że faktycznie wysublimuje umiejętności riderów? W końcu tak długich tras w Polsce nie mamy zbyt wielu…
Schodek: …jaki las, taki czas. Ta trasa opiera się o wszystkie elementy i techniki, jakie potrzebne są w DH. Jest szerrrroko, płynnie, skocznie, szybko, intensywnie, długo i technicznie. Dla tych, co wiedzą jak dokręcać i mają spory magazyn energii też znajdzie się odcinek „prawdy”. Wyjdzie, kto przepracował odpowiednio zimę, a kto kciuki na esemesach trenował… 🙂
Tym mobilizującym akcentem zakończmy badanie tematu trasy;p Przejdźmy do innego medium, które pozwoli tym razem bardziej zwizualizować kwestię nowej linii w Koninkach. W akcji Mateusz Smoter z Gravity Revolt.
]]>