Dodano: 16 Wrz 2020, Autor: Admin

Damian Konstaty zdradza taktykę na Night Downhill i Red Bull Bez Łańcucha

W tym roku na Małopolska Joy Ride Zakończeniu Sezonu będziemy rywalizować w 5 różnych konkurencjach. W piątek zawody rozpoczniemy od zmagań w dual slalomie. W sobotę przeprowadzimy konkurs na najlepsze przebranie i najbardziej stylowego whipa, a dzień zakończymy Nocnym Ściganiem na nowo przygotowanej trasie. Niedziela to dzień zarezerwowany na zawody Red Bull Bez Łańcucha. Będzie się działo! 

 

O ile w przypadku Konkursu na Najlepsze Przebranie, Whip Contestu i Dual Slalomu taktyka nie ma większego znaczenia, to na zawody Joy Ride Night Downhill i Red Bull Bez Łańucha trzeba się już odpowiednio przygotować! Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak bardzo brak oświetlenia (albo łańcucha) wpływa na przejazd. Jeśli w tym roku pierwszy raz startujecie w tych konkurencjach to koniecznie czytajcie dalej!

 

Joy Ride Night Downhill

Przez dwa dni można naprawdę świetnie potrenować i zaplanować sobie w głowie idealny przejazd, ale gdy słońce chowa się za górami, a do dyspozycji ma się jedynie oświetlenie wyciągu i przygotowane wcześniej lampki, trasa zmienia się nie do poznania. Inaczej postrzega się również prędkość i odległość, a w przypadku szybkiej trasy, po której zasuwa się kilkadziesiąt kilometrów na godzinę, ma to naprawdę kluczowe znaczenie.

Zapytaliśmy Damian Konstantego – jednego z najszybszych zawodników w stawce o to co sądzi o nocnym ściganiu i jaka jest jego taktyka na nadchodzące zawody. Oto co nam odpowiedział:

Wyścig w nocy to zupełnie coś innego niż klasyczne zawody za dnia, jadąc po zmroku nie możesz pozwolić sobie na tyle samo co za dnia. Dużo łatwiej też o drobne błędy, które na krótkiej trasie są nie do odrobienia. Mimo sztucznego oświetlenia oraz dodatkowych lumenów z roweru nadal największy problem stanowi brak dostatecznej widoczności. Im szybciej jedziesz, tym tak naprawdę mniej widzisz. Trzeba to wszystko dobrze wyważyć i chyba właśnie to jest najbardziej ekscytujące w nocnym ściganiu!

View this post on Instagram

Joy Ride Fest Małopolska już za nami, w tym roku z przyczyn wiadomych był trochę inny niż zostaliśmy do tego przyzwyczajeni ale mimo to ekipa @joyridepl zrobiła kawal dobrej roboty 👍 Zaczynając od piatku udalo sie zająć 3 miejsce w konkurecji bunny hop i przeskoczyc 90cm na fullu 🔥 w sobote debiutowałem w zawodach Garmin Enduro ktore udało sie wygrac z fajnym rezultatem, bez wątpienia moj przecinak @antidotebikes Carbonjack 29 bardzo mi w tym pomógł 🔥🔥 A niedzielę w czasie nie obecności @s_lukasick wygrywam 3 edycje Pucharu Polski w Downhillu  🤘 Bardzo dziękuję ekipie @gravityrevolt oraz wszystkim znajomym za super weekend 😁💪💪 📸@pstrykania __________________ #ride #bike #downhill #enduro #mtb #joyride #Kluszkowce #contest #sunset #forest #bikepark #antidotebikes #carbonjack29 #bunnyhop #photo #poland #boys #goodtime #downhill24h #downhilllife ✔ @antidotebikes @gravityrevolt @gravityshoppoland @kluczesamochodowe.pl @slopnice @galferpolska @maxxis_polska @bikebysg @kasinaskibikepark @trainforskills @joyridepl @downhill24h

A post shared by Damian Konstanty (@konker29) on

Kto nie ryzykuje – nie pije szampana, ale jak powiedział Damian – w przypadku nocnego ścigania, odrobina kalkulacji jest prawdopodobnie niezbędna.

 

 

Red Bull Bez Łańcucha

W sobotę bez światła, a w niedzielę bez łańcucha. W przypadku ścigania bez napędu nie można sobie pozwolić na nawet najmniejszy błąd. Zbyt mocne hamowanie lub zgubienie rytmu przekreśla cały przejazd. Nie ważne, że masz tytanową łydę i przez 3 ostatnie miesiące trenowałeś na siłce tylko i wyłącznie interwały. Nawet najmniejszy błąd skreśla szansę na dobry wynik, bo i tak nie masz jak przypedałować. Oczywiście nie jesteśmy ekspertami, bo tylko organizujemy zawody, ale skoro zaprzyjaźniony ścigant twierdzi tak samo, to pewnie coś w tym jest.

Damian Konstanty:

Według mnie w czasie ścigania bez napędu trzeba się mocno skupić na płynności jazdy oraz utrzymaniu najszybszych możliwych lini. Każdy błąd będzie kosztować cenne sekundy a, na tak krótkiej i szybkiej trasie, nadrobić będzie bardzo ciężko.

Co więc zrobić? Jak żyć?

Przede wszystkim przygotujcie sobie dobre oświetlenie na sobotę, a w niedzielę od rana trenujcie bez łańcucha. Nie jeździjcie z działającym napędem do samych zawodów, bo nawet jeśli nie będziecie go używać, to rower będzie się zachowywał zupełnie inaczej.

A no i jeszcze jedno. Nie przesadzajcie z imprezowaniem w sobotę! Przypominamy, że OFICJALNEGO afterparty niestety nie możemy w tym roku zorganizować, ale jak coś, to my chyba wybierzemy się do Vavavoom. (KMWTW)

 

Oczywiście impreza nie mogła by się odbyć bez wsparcia naszych sponsorów, partnerów i wszystkich wspierających nas rowerowych zajawkowiczów. Jeszcze raz, serdecznie dziękujemy, za to że jesteście z nami, nawet w tak nietypowym czasie.

 

Partner tytularny: Małopolska
Sponsorzy: Maxxis, Fox, Karcher
Sponsor skrzydeł dla zawodników: Red Bull
Partnerzy: Polski Związek Kolarski, Extreme Trauma Team,
Patroni medialni: BikeBoard, Podhale 24, DH24, Giga sport, Tygodnik Podhalański, INFOGRAM.pl, TVP Kraków.
Współorganizatorzy: Polish 4x open, X-Trails