Dodano: 20 Wrz 2018, Autor: Admin

5 rzeczy, które trzeba zabrać na Harendę

Weekend już na horyzoncie, więc wkrótce spotkamy się w Zakopanem na Harendzie. Coroczna tradycja zamykania sezonu rowerowego na znanej trasie także i 2018 doczekała się swojej odsłony. Zanim jednak ruszycie w podróż ku Tatrom, sprawdźcie, czy wszystko zabraliście. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was małą ściągawkę.

 

 

Małopolska Joy Ride Zakończenie Sezonu 2018 – ale co to? Nie wygłupiaj się. Wejdź na stronę, poznaj detale i zapisz na huczne zamknięcie sezonu w Zakopanem.

 

1. Akcesoria na deszcz i błoto

Prognozy mogą mówić jedno, a w górach wydarzy się drugie. Tak to już jest z tymi mikroklimatami i ich kapryśną aurą. A w sumie patrząc na karty historii, ciężko wyobrazić sobie suchą trasę na Harendzie… Dlatego nie zapomnijcie zapakować błotników, osłonek, zrywek gogli i zapasowego uniformu (np. malarskiego – polecamy). Kto wie, może się przyda?

 

 

2. Konkretne rowerowe oświetlenie

Jeśli zawody na Harendzie, to w nocy. I tutaj nikomu nie trzeba dawać instrukcji, bo ta formuła na dobre wpisała się w ramówkę imprezy zamykającej każdy sezon. Żeby było bezpieczniej, pewniej i co za tym idzie – szybciej – polecamy przygotować dodatkowe oświetlenie. Są tacy, którym wystarczy jedna lampka na kasku. Inni ładują oświetlenie rodem z offroad’owych samochodów, które zasila akumulator zamocowany do ramy. Tak czy owak – warto doświetlić sobie drogę do mety.

 

3. Skuwacz do łańcucha

Macie spinkę w łańcuchu? Okej, chodzi tylko o to, żeby w niedzielny poranek stawić się na Harendzie bez łańcucha. Komisja gier i zakładów rowerowych pod nadzorem Red Bulla sprawdzi wasze rowery. A potem przystąpimy do poszukiwań polskiego Aarona Gwina, który najszybciej pokona trasę na Harendzie… bez łańcucha.

 

 

4. Imprezowy outfit

Bardzo możliwe, że w sobotę trochę się spocicie i utytłacie w błocie. No ale po tym wszystkim szybki prysznic i wypad w miasto na kultowy już afterek Joy Ride. Nie zapomnijcie więc zabrać czapki, ulubionego t-shirtu i kanadyjskiej koszuli w kratę. No, chyba że macie inny sposób, żeby zaistnieć na imprezowym parkiecie. Bójek z Andrzejem Gołotą nie polecamy 😉

 

5. Ekipa i dobry nastrój

Jeśli w bagażu macie już wszystko, o czym wspomnieliśmy wyżej to dobrze. Do pełni układanki brakuje ostatniego elementu – ekipy, która zapewni dobrą zabawę, odpowiedni nastrój i przygody. A trzeba przyznać, że te przywożone z zakończenia sezonu w Zakopanem zawsze są #legendarne. Namówcie więc swoich ziomali i ziomalki (nawet jeśli nie jeżdżą na rowerach), żeby nadchodzący weekend poimprezowali z nami w Zako! To co, widzimy się na miejscu?