Dodano: 13 Lip 2018, Autor: Admin

SÖLDEN – rozpoznanie terenu przed obozem zaliczone

To nie był nasz pierwszy wypad do Solden, jednak tym razem udało się w dużej części go udokumentować. Dzięki temu filmowi lepiej poznacie austriacką miejscówkę, która z każdym sezonem staje się coraz bardziej rowerowa. To, co zastaliśmy na miejscu, znów nas nie rozczarowało.

 

Po pierwsze: 2 miliony gości – tyle rocznie odwiedza Solden…

Po drugie: Możliwość jednorazowego ugoszczenia 15 tysięcy turystów… Tak, to też w Solden.

Po trzecie: 24 kilometry przygotowanych tras, 29 km naturalnych singletracków i (plus Nauders – 21 Singletraili, 35 kilometrów tras na terenach 3 państw)… zdziwi Was, że to również o Solden?

 

Mamy wymieniać dalej? Czy już widzicie to oczami wyobraźni?

Tak jest. Solden to bajka – miejsce, w którym naprawdę można odciąć się od codzienności, obowiązków i stresu. Tam liczy się tylko sport, góry i dobra zabawa. Dlatego spontaniczna decyzja o wyjeździe okazała się strzałem w 10.

Poza tym już  na początku września 2018 zorganizujemy w Solden obóz rowerowy enduro, więc odwiedzenie tyrolskiego klasyka było nam bardzo potrzebne. W trakcie kilku dni zdołaliśmy przejechać sporo lokalnych singletracków, zbadać tamtejszą infrastrukturę, zachwycić się alpejskimi widoczkami i po prostu naładować baterie. W materiale filmowym umieszczonym poniżej zobaczycie, jak wygląda Solden z perspektywy obozowicza – noclegi, trasy, widoczki i atrakcje. Poza tym „Siara” opowie też trochę na temat tego, jaki sprzęt i wyposażenie roweru najlepiej przygotować na obóz rowerowy w Solden.

Rozsiądźcie się wygodnie i spójrzcie, jak wygląda rowerowe szaleństwo w sercu Alp…