Dodano: 11 Lut 2018, Autor: Admin

Historia Joy Ride

Niektórzy twierdza, że nie jest dobrze, kiedy pasja staje się pracą, bo niby „sprzedawanie zajawki” odbiera jej prawdziwą naturę. No cóż, naszym zdaniem nic bardziej mylnego. Od lat pod szyldem Joy Ride łączymy pracę z pasją i realizowaniem naszej rowerowej misji. Jakiej misji? Chcemy, by z każdym rokiem przybywało rowerzystów, tras oraz imprez, które pokażą piękno tego sportu i zalety obcowania z naturą.

 

Zjazdowy Big Bang

Początkiem wszystkiego – czyt. nieoficjalnej jeszcze wtedy działalności Joy Ride – był Szymon Syrzistie i jego zainteresowanie rowerami. Szymek od najmłodszych lad czuł pociąg do dwóch kółek. Początkowo realizował się jako zawodnik XC (starty od 1993 roku), jednak frajda jaką dostarczały zjazdy i skoki sprawiły, że „Siara” szybko zamienił lekki rower mtb na zjazdówkę. Chwilę później mieszkaniec Zakopanego został pierwszym Mistrzem Polski DH i przez kolejne sezony zawsze utrzymywał się w krajowej czołówce. Na jego koncie znajduje się wiele medali i wyróżnień oraz starty w prestiżowych zawodach zjazdowych poza granicami Polski.

Rok 1999, Szymon Syrzistie i jeden z kultowych modeli zjazdowego roweru Gianta – ATX DH. Tak to się zaczęło…

Godziny spędzone „w siodle”, poznawanie nowych ludzi i czynne rozwijanie młodej subkultury rowerowej na tyle wciągnęły Szymona, że postanowił uczynić z tego swoją życiową misję. Początkowo (od 1999 roku) działalność ograniczała się do organizacji lokalnych zawodów zjazdowych dla kolegów, w których zawodnicy ścigali się nie o przysłowiową… ale prawdziwą pietruszkę. Drogie i wyszukane nagrody nie były istotne. Liczyła się radocha, adrenalina i dobrze spędzony czas. Klimat imprez spod szyldu Joy Ride szybko zainteresował zawodników i zawodniczki w całym kraju. Z roku na rok mała impreza rowerowa stawała się coraz większa i głośniejsza.

Widowiskowy konkurs whipów organizowany w ramach Joy Ride Bike Festivalu.

Dziś Joy Ride to nie tylko jedne z najlepszych imprez rowerowych, ale także jeden z największych festiwali rowerowych w Europie oraz szereg innych działalności, których głównym celem jest zaszczepianie miłości do jazdy na rowerze.

Czym zajmuje się Joy Ride?

  • Organizacja imprez rowerowych: seria zawodów Joy Ride Open to nie wszystko. Główną, największą i najgłośniejszą akcją marki jest coroczny festiwal rowerowy Joy Ride Bike Festival, który wiosną sprowadza do Kluszkowców rzeszę rowerzystów. Imprezie towarzyszą olbrzymie targi rowerowe, centrum testowe, wycieczki rowerowe po lokalnych trasach, sportowa rywalizacja w wielu dyscyplinach i koleżeński, imprezowy klimat, który wpisany jest w DNA marki Joy Ride.
  • Budowanie i dbanie o trasy rowerowe na Podhalu: imprezy Joy Ride odbywały się w wielu miejscach na Podhalu, jednak trasy na Zakopanem i w Kluszkowcach to najciekawsze z nich. Szczególnie imponującą miejscówką rowerową jest Joy Ride Bike Park Kluszkowce, w którym znajdują się trasy zjazdowe, trasa a-line oraz wiele ciekawych odcinków do enduro. Na miejscu istnieją też miejsca, które powstały z myślą o szkoleniu amatorów (odpowiednio bezpieczne i przygotowane).
  • Wypożyczalnia rowerowa: w Joy Ride Bike Parku Kluszkowce od kilku lat istnieje wypożyczalnia rowerów, w ofercie której znajdują się różne rowery – od typowych mtb po duże zjazdówki. Flota jednośladów przydaje się nie tylko odwiedzającym Bike Park, ale także grupom szkoleniowym. Korzystanie z wysokiej klasy rowerów i osprzętu niezbędnego do bezpiecznej jazdy (kaski, ochraniacze, etc.) sprawia, że adepci mtb jeszcze lepiej mogą poznać uroki jazdy na rowerze w górskim terenie. Wypożyczenie sprzętu jest możliwe nie tylko na miejscu, ale także w Zakopanem i całym Podhalu.
  • Szkolenia rowerowe dla amatorów i zaawansowanych: działalność szkoleniowa Joy Ride trwa od 2007 roku, jednak w 2015 roku zyskała w pełni profesjonalną formę i szyld MTBacademy. W grupie szkoleniowców znajdują się doświadczeni zawodnicy-instruktorzy, którzy dysponują wiedzą i zarażającym entuzjazmem. Dzięki temu każda lekcja staje się przyjemna i pokazuje, że jazda na rowerze to szereg czynników – nie tylko kręcenie korbą i zmienianie przerzutek. To ludzie, przygody, szacunek do przyrody i dobra zabawa z dala od miejskiego zgiełku i codziennych obowiązków.
  • Wyjazdy rowerowe: MTBacademy to nie tylko szkolenia z techniki jazdy, ale także organizacja wyjazdów rowerowych, obozów i eskapad w najróżniejsze zakątki świata. Jednym z najbardziej spektakularnych tripów MTBa był do tej pory trip w Himalaje (relację znajdziesz tutaj). W kolejnych planach i najbliższej przyszłości ofertę uzupełnią wyjazdy do Maroko oraz Austrii (Solden).

Nie ma nic lepszego niż przygoda rowerowa na łonie natury.

Misja Joy Ride

Najważniejszymi celami w działalności Joy Ride jest propagowanie kolarstwa górskiego, a w szczególności odmian antygrawitacyjnych oraz tworzenie odpowiedniej infrastruktury do uprawniania tego typu sportów. Do tego szkolenia rowerowe, budowa i dbaniu o trasy rowerowe, organizacji imprez i działalność wypożyczalni rowerów. Moglibyśmy o tym pisać długo, jednak równie ważna jest inna kwestia – dobry klimat. Jeśli zapytacie fana rowerów o to, za co tak naprawdę kocha jazdę na rowerze w górach, to odpowie, że m.in. za pozytywną energię, która łączy fanów dwóch kółek. Nie chodzi o to jak dobrze jeździsz i jak drogi masz sprzęt. Liczy się podobne spojrzenie na rowerowy świat – przygody, braterstwo, odwaga i szacunek do piękna gór, o które też dbamy.

Smak błota i przygody pozostaje w pamięci na długo.

Misją Joy Ride nie jest odcinanie kuponów od zaszczepiania rowerowego bakcyla. Chodzi o wkręcanie ludzi w rowerową pasję, przełamywanie słabości, przygody, które zostają na długo w pamięci, tony leśnych igieł przywiezionych do domu w butach i plecaku, zabłocony rower, odciski na dłoniach. Chodzi o to, by nawet w najbardziej deszczowy poniedziałek w roku wykręcić numer do rowerowych znajomych, podpytać jak czują się po ostatnim rowerowym weekendzie i kiedy znów będzie okazja to powtórzyć?

Rower daje wolność, której w dzisiejszych czasach bardzo nam brakuje. Wielu ludzi o tym nie wie i bezsensownie traci czas, który można wykorzystać aktywnie, w pięknym terenie, u boku ludzi, którzy widzą horyzont nieco dalej, gdzieś ponad górną krawędzią swojego smartfona…

Zamień kanapę i TV na rowerową przygodę z Joy Ride.