Dodano: 13 Sie 2016, Autor: Admin

Wielkie zmiany na Czarnej Górze

Popularna „Czarna” to jedna z najbardziej wymagających i charakterystycznych tras w Polsce. Niedawno miejscówka gościła uczestników prestiżowej imprezy Mistrzostw Polski DH, a już chwilę po zakończeniu ścigania ruszyły prace. Co powstanie na Czarnej Górze? O to zapytaliśmy jej dobrego ducha – Grześka „Gaja” Gajowego.

13423853_1206746472692601_2185322505455014812_n

Joy Ride: Cześć Gaju, jak się masz?

Grzegorz Gaj: Dobrze. Czuję, że marzenia się spełniają 🙂

Całkiem niedawno na Czarnej Górze miały miejsce MP DH. Jak oceniasz tegoroczną imprezę?

Tegoroczne mistrzostwa oceniam bardzo pozytywnie. Poza 3 dosyć nieprzyjemnymi wypadkami, do których doszło w weekend zawodów, nie mieliśmy żadnych innych problemów organizacyjnych. Pogoda dopisała nad wyraz dobrze, szczególnie w sobotę, kiedy to z powodu upału wielu zawodników czuło się nadmiernie wyczerpanych. Zauważalnym minusem była niska frekwencja kibiców.

13936841_1241925195841395_1855769531_n

A trasa? Wielu zawodników bardzo ją chwaliło, ale kilku miało też zastrzeżenia. Skąd ta rozbieżność zdań?

Trasa jak trasa. Pierwsi zawodnicy zaczęli przyjeżdżać na treningi ok. 2 tygodnie przed zawodami. Mimo prowadzonych ciągłych prac naprawczych, w sam weekend zawodów trasa została dosyć mocno rozjeżdżona, pojawiło się dużo dziur, szczególnie na bandach. Myślę, że mogło to sprawić trochę problemów z utrzymaniem stałej prędkości mniej doświadczonym zawodnikom .

Mimo przeprowadzenia napraw po sobotnich treningach, w niedzielę trasa stała się trochę bardziej nieprzewidywalna, co objawiło się problemami przy większych prędkościach. Ale jakby na to nie spojrzeć, wszyscy jechali po tej samej trasie – dobrej dla jednych, gorszej dla innych – ale jednak wciąż tej samej. To jest sport, wygrywają najlepsi 🙂

13936514_1241924882508093_1478073565_n

Racing za nami, ale sezon trwa. Na miejscu co weekend można spotkać wielu rowerzystów. Nie przeszkodziło wam to jednak w rozpoczęciu prac. Wjechał już sprzęt ciężki. Powiesz nam, o co chodzi? Co dzieje się na Czarnej Górze?

Dziać się będzie sporo, szczególnie na jesień i wiosnę. W tej chwili budowany jest nowy wyciąg, który zastąpi wysłużoną już ‚babcię’. Czas wjazdu na górę, w porównaniu do obecnego, skrócony będzie o ponad połowę. Dodatkowo ułatwiony będzie transport rowerów. Sam proces budowy wyłączył z użytku trasę biegnącą pod wyciągiem, nie koliduje to jednak z dwoma innymi trasami, po których nadal można śmigać. Przy okazji tych prac chcemy zacząć budowę A-line 🙂

13942264_1241926059174642_421011527_n

Z definicji „Bike Park” to miejsce, gdzie znajduje się kilka tras o różnym stopniu zaawansowania i trudności. Będziecie starać się rozbudować infrastrukturę Czarnej Góry, by bez wahania móc nazywać to miejsce Bike Parkiem? Jeśli tak, to jakie poczynicie w tym celu kroki?

Niestety, z powodu problemów organizacyjnych nie związanych bezpośrednio z działalnością stowarzyszenia Park Rowerowy Czarna Góra, oraz z braku dostatecznej ilości sponsorów, do tej pory nasze przedsięwzięcie rozwinęło się jedynie do punktu, w którym teraz jesteśmy.

Nie jest to na pewno stan docelowy, który zaplanowaliśmy już jakiś czas temu. W planach na następny sezon mamy dużo zmian, między innymi wybudowanie kilku całkiem nowych tras o zróżnicowanej trudności np. A-line, oraz otwarcie wypożyczalni rowerów (XC, Enduro, DH), jednak z uwagi  na trwające ciągle rozmowy, nie możemy zdradzać więcej szczegółów. 🙂

Jak w kilku słowach przekonałbyś riderów do odwiedzenia Czarnej Góry i tamtejszych tras?

Jest to jedyne takie miejsce w Polsce, lub może nawet w tej części Europy. Nasza trasa zjazdowa ma już swoją historię napisaną wieloma zorganizowanymi na niej zawodami. Mamy ogromną nadzieję i dołożymy wszelkich starań, aby nasze przyszłoroczne plany zostały zrealizowane w 100%, co da nam możliwość zaspokojenia wymagań większości rowerzystów, także tych o mniejszych umiejętnościach.

Dzięki za wywiad, no i powodzenia z pracami!

Dzięki!