Dodano: 3 Cze 2016, Autor: Admin

Fort William obowiązkowo!

Macie już plany na niedzielne popołudnie? To nic. Odwołajcie je. Tego dnia bez dwóch zdań trzeba odpalić transmisję zawodów Pucharu Świata UCI DH w Fort William. Dlaczego? Oto trzy proste powody.

 

Transmisja z niedzielnych zawodów Pucharu Świata UCI DH w Fort William dostępna będzie na platformie Red Bull TV.

 

Powód 1 – Sławek Łukasik

Sławek ciśnie w Fort William drugi raz w swojej karierze. Nie będzie więc stresu debiutanta. Co ważniejsze – podczas ostatnich wyścigów IXS European Downhill Cup zawodnik NS Bikes FroPro świetnie sobie radził. Mamy więc nadzieję, że także w Szkocji Łukasik zaprezentuje swoje skillsy i kolejny raz utrze nosa kilku prosom. Trzeba to oglądać i obowiązkowo mentalnie wspierać LukaSick’a dopingiem!

 

 

Powód 2 – Highway to Hell

W Fort William jest suche… jak pieprz. Wspominając zawody od 2002 ciężko przypomnieć sobie taki warun. Przez to trasa jest szybka jak niemiecka autostrada, ale też śliska (ze względu na podłoże i kruszywo). Napięcie dodatkowo potęguje fakt, że Loic Bruni – obecny lider generalki  UCI – jest wyłączony z dwóch rund PŚ: w Szkocji i Leogangu. Pod jego nieobecność na szczyt podium na pewno zapoluje Aaron Gwin i Troy Brosnan. Będą też inni, którzy zechcą powalczyć o cenne punkty. Swoją droga – na kogo stawiacie?

 

P-20150607-00608_News

Czy Greg Minnaar znów wygra w Fort William? Foto: Bartek Woliński / RBCP

Powód 3 – #longlivechainsaw

Nie ma Stevie Smitha i ciężko z tym żyć zarówno kibicom jak i zawodnikom. Wszyscy wspominają pozytywnego Kanadyjczyka i piekielnie szybkiego zjazdowca. Fort William to pierwsze zawody PŚ po tragicznej śmierci zjazdowca, zatem na miejscu odbywa się wiele hołdów ku jego pamięci. Wczoraj, podczas treningów, na trasie pojawił się „pociąg” kilkudziesięciu riderów. Nie brakuje koszulek, transparentów, naklejek i innych form wspominania Steviego. Nawet sam Claudio Caluori oprowadzając po trasie nie zaprosił żadnego ridera, bo postanowił przejechać się z duchem Smitha…