Dodano: 13 Cze 2016, Autor: Admin

Coraz bardziej lepkie rączki…

W ostatnim czasie zauważyliśmy, że bardzo nasiliła się ilość kradzieży rowerów. Wiadomo – to dlatego, że jest pełnia sezonu i sporo maszyn pojawia się w górskich ośrodkach. Czasem winni są niefrasobliwi właściciele, a innym razem zuchwali złodzieje, którzy wiedzą już, w jaki sposób kraść i na jakie maszyny polować.

 

Idą ciężkie czasy dla właścicieli jednośladów. Mało bezpiecznie czują się też sprzedawcy i dystrybutorzy – w końcu oni też są ofiarami rowerowych złodziejaszków. Oto trzy przykłady zuchwałych, często wręcz abstrakcyjnie głupich kradzieży, które wydarzyły się w ostatnim czasie. Co ciekawe – w niektórych sytuacjach to Polacy stracili swoje maszyny, w innych to ich rodacy dokonywali przestępstwa. Taka przewrotność losu…

 

Kadr z kamery ochrony w sklepie Taurus w Mikołowie.

 

Maciek Hojnor i Tomek Kempa

Maciek stracił swojego Lapierre 727 2015. Natomiast Tomkowi odjechał jego NS Bikes Fuzz 1, z którego w ten weekend korzystał Michał Śliwa. Rowery zostały skradzione w nocy w Leogangu. Gdyby któraś z tych charakterystycznych maszyn rzuciła się wam w oczy nie tylko na polskich portalach aukcyjnych, to piszcie do chłopaków. Za każdą pomoc na pewno otrzymacie sowitą nagrodę.

 

NS FUZZ1 nr ramy 5NS15393M1 rozm. M

 

 

Pec pod Snezkou

W tym przypadku kradzieży dokonał Polak, który najprawdopodobniej posłużył się „lewymi” dokumentami i telefonem. Z wypożyczalni wyjechał dwoma e-bikami Scott Genius E-720. Po kadrach z kamery ochrony widać z jakim dżentelmenem i niewiastą mamy do czynienia. Jeśli gdzieś zauważylibyście te bardzo charakterystyczne maszyny, to dajcie nam znać, albo piszcie bezpośrednio do ośrodka Pec pod Snezkou.

 

 

Rowery BMC z Mikołowa

W ostatni weekend doszło w Mikołowie do kradzieży czterech wysokiej jakości rowerów. Z siedziby polskiej firmy Taurus, która jest m.in. oficjalnym dystrybutorem rowerów marek BMC i Kreidler, skradziono jednoślady o wartości rynkowej na poziomie ok. 85 tys. zł.

Do przestępstwa doszło w nocy z piątku na sobotę (3-4 czerwca br.) – po północy (ok. godziny 2:20) złodzieje włamali się do mikołowskiej siedziby firmy Taurus, która położona jest na ul. Wieczorka 11. Ich łupem padł wyczynowy rower górski BMC fourstroke 01 XX1 (o wartości niemal 33 tys. zł) oraz trzy rowery górskie z asystą elektryczną Kreidler Las Vegas (każdy o wartości ok. 15-18 tys. zł).

Więcej o rowerach i ich danych na fb (klik).

BMC fourstroke 01 XX1 (mat. pras.)