Dodano: 13 Lip 2015, Autor: Admin

Galeria: Niedzica – rowerowy raj

Całkiem niedawno w malowniczej Niedzicy zorganizowaliśmy rowerowy weekend, który przyciągnął nad Zalew Czorsztyński setki rowerzystów. O tym co działo się na miejscu tym razem opowiemy Wam obrazem. Poniżej galeria zdjęć Przemka Kity, ekipy Rowerowe Podhale i kilku naszych strzałów.

1

Rowerowy Weekend rozpoczął się w sobotę od wycieczki enduro zorganizowanej przez Stowarzyszenie Rowerowe Podhale. Ekipa zaatakowała szczyt Lubań, a następnie dwa OS’y z festiwalowej trasy Kellys Enduro. – Foto: JoyRide

2

Fani enduro i górskich wycieczek rowerowych spotkali się na Koronie Zapory w Niedzicy, po czym wjechali na statek, którym przepłynęli zalew. Ahoj! – Foto: Rowerowe Podhale

3

Wycieczka na pobliskie szczyty pozwalała nacieszyć oko pięknymi i niezwykle malowniczymi pejzażami. Taki widoczek rekompensował trudy zdobywania szczytów – czy to na rowerze, czy z jednośladem na plecach. – Foto: JoyRide

4

Po wycieczce każdy zasłużył na zimne… yy obiad! A że knajpka przy wyciągu serwuje bardzo smakowite dania, to rowerzyści nie mieli problemu, by wybrać z menu coś dla siebie. – Foto: JoyRide

5

Kiedy wszyscy świętowali rowerową siestę, na miejscu można było wypatrzeć kilka naprawdę intrygujących rowerów. Jednym z nich był protoypowy Kellys Swag 2016, o którym więcej przeczytacie tutaj. – Foto: JoyRide

6

Byli też tacy, co zamiast wyszukiwać sprzętowych cacuszek woleli się ochłodzić – wszystko zgodnie z domeną pt. „albo grubo, albo wcale”. – Foto: JoyRide

7

W trakcie weekendowego szaleństwa w Niedzicy można było skorzystać z porad ekipy Joy Ride Crew. Chłopaki szkolili młodych i starszych. Na fotce jedna z zadowolonych praktykantek. – Foto: Przemek Kita

8

Czas progresu – większość uczestników Rowerowego Weekendu w Niedzicy może się pochwalić kolejnym krokiem ku lepszej jeździe. Wiadomo, że nic tak nie poprawia umiejętności, jak jazda w dobrej ekipie.– Foto: JoyRide

9

Dobre show rozegrało się także na Tamie. To właśnie tam ekipa Dirt It More zorganizowała pokazy, na których poleciało kilka grubych sztuczek. Sama sceneria też była imponująca. – Foto: Przemek Kita

10

Dobre sztuczki i majestetyczne szczyty gór w tle – brzmi jak fragment z powieści znanego literata? W sumie w Niedzicy było podobnie…– Foto: Przemek Kita

11

A kiedy po całym dniu śmigania nogi odmówiły posłuszeństwa, świetną opcją było plenerowe kino pod chmurką. Na mobilnym ekranie zaprezentowano najgłośniejsze filmy rowerowe ostatnich miesięcy. Nie brakowało też śmiechu i dźwięku stukających w imię toastu butelek. Ot takie uwieńczenie dobrego dnia w siole. – Foto: Przemek Kita