Dodano: 15 Cze 2015, Autor: Admin

Seans obowiązkowy – Gwin w Leogangu

Ubiegły weekend dostarczył fanom ekstremalnego mtb bardzo wielu doznań. W znanym bike parku Leogang odbywał się festiwal rowerowy, w ramach którego zorganizowano m.in.freestyle’owe zawody 26Trix oraz trzecią odsłonę zjazdowego Pucharu Świata UCI.

DHI-WC-2015-Aaron-Gwin_by_Michael-Marte

Pierwszą informacją, która ucieszyła zarówno fanów zjazdu jak i samych zawodników była mała modernizacja trasy. Dzięki niej linia w popularnym „Leo” nabrała rumieńców, a najlepsi riderzy i riderki musieli uporać się z czekającymi na nich niespodziankami – np. istnymi wodospadami korzeni. Widowisko było przednie, bo w tym roku walka o podium jest niezwykle zacięta. I kiedy wszystko wydawało się być już „ułożone”, a zawodnicy z uśmiechem przyjmowali pierwsze gratulacje, na trasie pojawił się Aaron Gwin…

gwwimtom

Zawodnik Speca słynie z tego, ze jak nikt inny szybko odnajduje się w trudnych sytuacjach i przekuwa je na swój sukces. Przypomnijmy sobie choćby zeszłoroczne zawody w Leo, gdzie Gwin na kapciu zaliczył świetny zjazd (który był szybszy, niż wiele przejazdów na sprawnym rowerze). W tym roku pech nie opuścił Amerykanina. Kilka metrów po przekroczeniu linii startów zawodnik dosiadający Specializeda Demo S-Works 2015 zerwał łańcuch. Co dalej? Pewnie już wiecie. Ale jeśli tego nie widzieliście, to polecamy odpalić film poniżej. W końcu to bez wątpienia kawałek rowerowej historii.

Wyniki TOP z PŚ w Leogangu:

podium

 

 

Przejazd Aarona Gwina: