Dodano: 18 maj 2015, Autor: Admin

To była rekordowa edycja Joy Ride BIKE Festu

To była rekordowa edycja Joy Ride BIKE Festu

Standardowo zaczęło się od rozgrzewki i testowania rowerów, których w ramach targów było ponad 100 sztuk. A jak już jesteśmy przy targach, to warto powiedzieć, że były dokładnie dwa razy większe niż w ubiegłbym roku – dwa razy więc wystawców, sprzętu i ludzi!

1 (4)

Mariusz Jarek królem Whipa

Najważniejszym wydarzeniem pierwszego dnia festiwalu był whip contest. Sporo osób czekało na ten mały konkursik, choć skocznia nie należała do najprostszych. Przede wszystkim trzeba było uzyskać kosmiczną prędkość, żeby dobrze polecieć i tak właśnie zrobiło przede wszystkim trzech riderów. Pierwszym z nich był Grzegorz Wincenciak, który wykręcał piękne whipy. Drugi to Krzysztof Kawula, który wykonał perfekcyjnego, wysokiego backflipa. Tegoroczna edycja festiwalu zdecydowanie należała do Krzyśka, bo poskromił również slopestyle – ale o tym za chwilę. Trzecim riderem był Mariusz Jarek z Nysy – legenda 4X, obecnie zawodnik enduro – który wykonał kompletnie niezwykłego whipa – daleki, wyciągnięty i stylowy. W kolejnej próbie zrobił to samo… ale w drugą stronę. To pozwoliło mu na zgarnięcie nagrody głównej i otrzymanie tytułu króla whipa. Podczas otrzymywania tak zacnego tytułu Mariusz uklęknął, a Siara umieścił koronę na jego głowie – wzruszająca chwila!

5 (3)

Marek Malinowski aka Strongman

Po Whipie przyszedł czas na DH-zone.com Strongman, czyli konkurs na najdłuższe utrzymanie roweru Kellys SWAG na wyprostowanych rękach. Podobnie jak w ubiegłbym roku chętnych nie brakowało, ale ze względu na ograniczony czas, do boju stanęło 30 dzielnych mężów. Najsilniejszy okazał się Marek Malinowski, który utrzymał rower przez 1:38 i zgarnął za ten czyn 200 pln. Ku zaskoczeniu organizatorów chęć wzięcia udziału w konkursie wyraziły również Panie. 15 z nich zmagało się z dirtówką. Najmocniejsza okazała się Milena Kojder utrzymując rower przez 35 sekund i zgarniając zestaw fantów od JoyRide.

6 (1)

Miła niespodzianka filmowa

Dzień zakończyły premiery filmowe, czyli finał Festiwalu Letnich Filmów Sportowych wspierany przez Sony Action Cam. Przez ostatni miesiąc na fanpage’u Extreme Series amatorzy różnych sportów ekstremalnych wysyłali swoje wyczyny nagrane kamerą sportową. W piątkowy wieczór spośród 70 nadesłanych prac zostały wyłonione najlepsze i zaprezentowane licznej publiczności. Bardzo miłym zaskoczeniem był edit z pierwszego dnia festiwalu, który został zmontowany ekspresowo przez Positive Color Studio i wyemitowany na dużym ekranie.

Po projekcjach zapłonęło ognisko, DJ Benito i DJ Prescot z ekipy Red Bulla włączyli najlepsze bity, a ekipa Biotop zorganizowała BeerFight z nagrodami. Konkurs oczywiście nieoficjalny i bez obstawy medycznej, ale ofiar nie było!

Ciok wygrywa Kellys Enduro

W sobotni poranek festiwal zaczął tętnić życiem już o 9:00 – wtedy ponad 160 zawodników i 14 zawodniczek ruszyło na pierwszy OS Kellys Enduro. Generalnie os’ów było 4. Trójka i czwórka była dokładnie taka sama jak rok temu. Dwójka zmieniła się, ale tylko częściowo, natomiast jedynka była kompletnie nowa. Tak jak zapowiadała ekipa enduro trails – było bardzo duże flow, pojawiły się również dropy – nieduże, ale z trudnym lądowaniem. Po OS’ach niesamowitym piecem poszedł Remigiusz Ciok zwyciężając Kellys Enduro. Drugie miejsce należało do Marcina Motyki, a tuż za nim uplasował się Kuba Jonkisz. Na trasie nie obyło się również bez korzeni, o czym przekonał się Roman Kwaśny, który na czwartym OS’ie na niesympatycznym korzonku stracił oponę. Resztę trasy przejechał na samej obręczy – krążą plotki, że po drodze wyprzedził jeszcze dwie osoby… Przypominamy, że Roman ma wprawę w jeździe bez opon, bo na zeszłorocznej edycji Joy’a w Zawoi przydarzyła się ta sama sytuacja i jeszcze wygrał w swojej kategorii. Jak to możliwe?

11 (1)

9’cio letnia Pani Wypiór wkracza na Dual

Po drugim OS’ie Kellys Enduro był czas na krótką przerwę, którą zawodnicy wykorzystali nie na odpoczynek, a na start w eliminacjach Karcher Dual Slalom. Joy to kolejna impreza, która pokazuje, że Dual nadal cieszy, bo w eliminacjach wystartowało ponad 110 riderów! Zdecydowanie objawieniem Duala była dziewięcioletnia Marta Wypiór, która poszła jak burza, pokonując rywalki i wdzierając się do małego finału. Z drugiej strony nie ma co się dziwić – Marta odziedziczyła po swoich rodzicach rowerowe skillsy. Aż strach pomyśleć, co będzie za 10 lat. Również z uśmiechem na twarzy patrzyło się na jazdę Jakuba Kleina, który po prostu płynął po torze, wykręcając najlepszy czas eliminacji. Nocne finały natomiast należały do Maćka Kucbory i Marcina Motyki, których walka była bardzo zacięta. Finalnie pierwsze miejsce w mastersach zdobył Motyka.

7 (2)

Kawula + full + slopestyle

Oprócz whip contestu rozgrywanego w pierwszy dzień pojawiło się sporo „podniebnych konkurencji”. Najpierw „kosmiczna”rywalizacja, czyli Dartmoor Fly Bag. Dlaczego kosmiczna? Po pierwsze ze względu na triki, które wykonują riderzy. Dmuchana poducha amortyzuje każdy upadek, wiec można porwać się na co dusza zapragnie, wykonując triki prosto z kosmosu. Tak właśnie zrobił Filip Soczyński wykonując superman backflip, czy 9’setke, co zapewniło mu zwycięstwo.

12

Po rozgrzewce na miękkiej poduszce przyszedł czas na twardą ziemię, czyli ZEW Slopestyle. 30 zawodników z Polski, Słowacji, Czech i Hiszpanii pokazało w eliminacjach kawał dobrych trików. Prawdziwe show odbyło się w finałach. Jak już zostało wspomniane – Krzysiek Kawula na swoim full’u z kosmicznym skokiem i wagą ponad 18 kilo kroczył na ZEW Slopestyle… i to jak! Zeskoczył z najwyższego dropa, nabrał sporej prędkości i wykonał backflip’a na step-upa! Czyżby poza Samem Pilgrimem był jedynym riderem, który to zrobił? Na fullu? A na tym nie koniec! Krzysiek przejechał bandę w lesie i na największej skoczni szarpnął frontflipa. Jak twierdzą zawodnicy – poziom tegorocznych zawodów zdecydowanie przerósł poprzednie, a udowodnił to Kuba Sidzina. Skleił takie triki jak 360 z dropa, suicidal no hander czy backflip barspin to xup na dużej skoczni.

8 (2)

Motyka rządzi w maratonie

Ostatni dzień festiwalu to kolejna dawka emocji. Równocześnie o 11:00 wystartował Trek Downhill, NS Bikes Pumptrack i Cyklokarpaty Maraton. Na dzień dobry spore wrażenie robił maraton, gdzie prawie 500 zawodników ruszyło, żeby przejechać dystans 25, 54 lub 87km (w zależności od kategorii). Na najkrótszym okrążeniu wygrał nie kto inny jak Marcin Motyka! Widocznie po zwycięstwie w Karcher Dual Slalom, drugim miejscu w Kellys Enduro i sobotniej imprezce postanowił jeszcze wyprzedzić 144 osoby. Dystans Mega należał do Mateusza Zonia, który pokonał go jedynie w 02:40:20.169, natomiast dystans 87km wygrał Łukasz Chalastra z czasem 04:25:12.634.

10 (1)

NS Bikes Pumptrack należał do Pierzchały

W tym roku konstrukcja pumptracka mocno się zmieniła. Ekipa BT Project  przyjechała z modułowym torem. Był bardzo przyjemny, szybki i płynny, ale wymagający – ponieważ nie należał do zbyt szerokich. Sporo zawodników wypadło, ale również sporo czuło się jak na swoim podwórku. Jednym z takich riderów był Bartosz Giemza, który jako pierwszy przełamał magiczną barierę 14 sekund. Dopiero jego wynik pobił Bartosz Pierzchała, wykręcając 13,5 sekundy i wygrywając NS Bikes Pumptrack.

3 letni zawodnik w Kids Race

Na modułowym torze została rozegrana jeszcze jedna konkurencja, która w tym roku była czystą zajawą – Kids Race! Dwudziestu dzieciaczków spróbowało swoich sił. Kibicowali sobie wzajemnie. Rodzice klaskali ile sił, a dzieciaczki w pełnym skupieniu jechały po złoto! Jednym ze startujących był 3 letni Olaf z Tych, który na rowerku sięgającym ledwo do kolan komentatora leciał piecem po wirażu. Piękne chwile!

9 (1)

Nie było mocnych na Wincenciaka

Finały Trek Downhillu zakończyły festiwal i można śmiało powiedzieć, że były najszybszymi finałami. Trasa została zmodyfikowana, dzięki czemu zrobiła się płynniejsza. Zawodnicy wykręcali lepsze czasy niż w ubiegłbym roku, ale to Grzesiek Wincenciak rozbił bank. 1:37 – taki wykręcił czas. Jak? Tego nie wie nikt.

3 (3)

Pełne wyniki z każdej konkurencji online – (klik)

Poniżej nieoficjalne video-relacje z poszczególnych dni festiwalu







Na zakończenie…

Nowy rekord trasy DH, nowy rekord ilości zawodników w DH, nowy rekord ilości zawodników w enduro, najmłodszy zawodnik w historii zawodów Joy’a i rekordowa ilość rowerów testowych. Chyba można śmiało powiedzieć, że tegoroczna edycja przechodzi do historii – właśnie jako rekordowa.  Co więcej, dobra wiadomość na koniec jest taka, że kolejna edycja Joy’a tym razem w Zakopanem już za dwa miesiące, więc dołączajcie do wydarzenia:

https://www.facebook.com/events/364408103724771/

4 (3)

Joy’a wspierają

Sponsorzy: Kellys, Maxxis, NS Bikes, Dartmoor, Shimano, Fox, Kärcher, Trek, Sony Action Cam, ZEW Niedzica
Sponsor skrzydeł dla zawodników: Redbull
Partnerzy: Czorsztyn Ski, Niedzica.pl, Nadleśnictwo Krościenko
Patroni medialni: magazyn BIKE, Extreme Sports Channel, Podhale 24, MTB.pl, Giga sport, Tygodnik Podhalański, Dh-zone.com, TVP Kraków, Polska na rowery, Teleexpress.
Współorganizatorzy: Cyklokarpaty, BTProject, Dirt it more, Polish 4x open, Enduro Trails