Dodano: 23 Kwi 2015, Autor: Admin

„Szwedu” i bolesny zabieg FDM

Nie od dziś wiadomo, że rowerowa walka z grawitacją to nie rurki z kremem. Często przychodzi nam spotkać się z podłożem albo owinąć wokół drzewa. Ważne jednak, by te małe wpadki zawsze kończyły się wyjściem bez szwanku. Niestety – im większa stawka, tym większe ryzyko. Przekonał się o tym sam Piotr „Szwed” Szwedowski.

Poniżej „Szwedu” opowiada o tym jak doszło do urazu, na czym polegało bolesne FDM i co dalej z perspektywami i planami wyjazdu do UK na zawody organizowane przez Steve Peat’a.

s2

Jak to się stało, że bark przestał działać?

„Szwedu”: Trzy dni temu, podczas jeżdżenia po Raduni z kolega z Krakowa, źle wycyrklowałem i zahaczyłem kierą (800mm) o drzewko. Przez to z pełnym impetem i na konkretnej prędkości przyjąłem centralnie dość sporą brzozę. Wyglądało to groźnie, odcięło mnie. Byłem przekonany, że uszkodziłem kark i szczękę (tym uderzyłem w pierwszej kolejności). Po wszystkich badaniach wyszło, że kości są całe (SZOK!) i mam uszkodzony więzozrost obojczykowo barkowy.

Jaki przeszedłeś zabieg i dlaczego tak bolało?

Bardzo zależy mi na starcie w dh u Peata. Chciałbym godnie reprezentować nasz kraj, jako pierwszy Polak, który tam startuje. Dlatego zamiast klasycznego 2 tygodniowego unieruchomienia wybraliśmy opcje terapii Fascial Distortion Model FDM. Nie jestem lekarzem, ale w skrócie polega to na umiejętnym i bardzo mocnym ucisku uszkodzonego miejsca w celu pracy nad powięziami (coś jak przyklejenie jednej na siłę do drugiej). Powięź to taki worek (folia) która okleja mięśnie, stawy itp. Powiem, że boli to naprawdę fest, ale już po kilku godzinach miałem większy zakres ruchu. Po zabiegu przez 24h trzeba bardzo dbać o ćwiczenie – w sensie ruchomość stawu.

Czyli mamy trzymać kciuki za wyjazd do UK?

Mam nadzieję, że dam radę dojść do siebie. Na bank nie będę w pełni sił, ale tak bardzo chciałbym pojechać Steel City… Z drugiej strony nasz sport jest kontuzyjny, nawet Peaty nie jedzie w tym roku (operacja kolana). W każdym bądź razie, tak czy siak, będę tam z kamerą i aparatem. Zrobię materiał o imprezie i zajebistych ludziach!

A poniżej film z nastawiania barku…