Dodano: 30 Lip 2013, Autor: Admin

Downhill Contest góra Żar – relacja zawodników

Tym razem czeka na was niezły rarytas. Oto pierwsza relacja z zawodów, którą stworzyli startujący w niej zawodnicy. Skąd taka decyzja? W końcu to Wy, riderzy i kibice tworzycie atmosferę zawodów, to Wy dbacie o to aby było miło i aby nasz sport był dobrze postrzegany i rozwijał się w odpowiednim tempie. 

Zapraszam do relacji przedstawionych przez zwycięzców większości kategorii oraz Huberta Posmyka, który tym razem oglądał zawody z perspektywy kibica [Hubert leczy kontuzję]. Na dokładkę prezentujemy sporo dobrych fot.

Hubert Posmyk:

„Fajnie było wpaść na Żar pooglądać kolegów w akcji . Trasa wyglądała na bardzo szybka i tak tez zawodnicy jeździli po niej . Upał dawał sie we znaki , jednak zimne monstery ratowały sytuacje i można było podziwiać  zawodników na mecie . Weekend na Żarze chociaż spędzony bez roweru z ręka w gipsie był naprawdę fajny .Gratuluje wszystkim zwycięzcom ,pozdro „

 

Sławek Łukasik – zwycięzca kategorii Elita

„Trasa na górze Żar nie była zbyt trudna lecz przez upał zalegały na niej bardzo duże ilości kurzu i pyłu co bardzo utrudniało jazdę i sprawiało problem z doborem opon bo żadna nie trzymała się dobrze. Przejazd finałowy na niektórych odcinkach starałem się jechać zachowawczo ponieważ bardzo łatwo było popełnić błąd. Bardzo się cieszę z wygranej i liczę że dobra passa już ze mną zostanie do końca sezonu”

sławek

Maciek Hojnor – 4 miejsce w kategorii Elita. Dobrze rokujący młody zawodnik

„Jak co roku na te zawody czekałem z niecierpliwością, piękna okolica, atmosfera i luz ! Przyjechałem już w czwartek w nocy do mojego kochanego kolegi Kowala.  W piątek 3 zjazdy, w sobote potrenowaliśmy na pełnej i w niedziele zawody ! Już podczas eliminacji starałem sie skupić na trasie i wykręcić dobry czas niestety ”w lewym lesie” gleba ale w finale pełna mobilizacja i 4 miejsce czas może nie rewelacja ale się Cieszę i mam zajawkę”

hojjn

Sonia Skrzypnik – zwyciężczyni kategorii Kobiety

„Trasa w porównaniu do zeszłych lat była mistrzowsko przygotowana. Miałam mega zabawę z jazdy – było dużo skoków – czyli coś idealnego dla mnie. Niestety mój czas pozostawia mi wiele do myślenia. Pogoda mnie wycieńczyła i przejazd nie był na 100% moich możliwości. Udało mi się objechać z dosyć dużą przewagą rywalkę prosto z Niemiec. Zajawa na rower nie maleje a wręcz przeciwnie rośnie. Piątka  dla Pana Gagata za ogarniecie imprezy i tym samym zajęcie 6 miejsca.”

Adam Krinke – zwycięzca kategorii Hobby Junior

„Myślę że zawody na górze Żar były bardzo udane. Trasa Fajna , szybka, niebezpieczna i sucha  . Co do czasu nie jestem siebie zadowolony ponieważ gdyby nie gleba na ostatniej ściance byłby znacznie lepszy ! Bardzo cieszy mnie fakt z ilości kibiców ! Na każdych zawodach tak powinno być !”

Maciej Sztorc – zwycięzca kategorii Hobby Hardtail

„Start w ostatniej edycji Downhill Contest mogę uznać za kolejny sukces w tym sezonie. Zmieniona trasa na Żarze okazała się dosyć wymagająca, na starcie pojawiło się sporo rywali. Dodatkowo żar lejący się z nieba nie ułatwiał zabawy. Mimo to pewne dwa przejazdy zapewniły mi pierwsze miejsce, a świetna atmosfera i sportowa rywalizacja dały kolejne niezapomniane wrażenia.”

Bartosz Bugalski – zwycięzca kategorii Hobby Full

„Mój start na górze Żar na pewno mogę zaliczyć do udanych. Trasa szybka i bardzo płynna przez co od razu przypadła mi do gustu i miałem duży fun z jazdy. Dodatkowo w końcu się kurzyło ! Bo ile można jechać 650 km w jedną stronę i spędzać upragniony weekend w deszczu… Przejazd eliminacyjny i finałowy bez większych błędów z czasami 2.55 min dały podwójne zwycięstwo i bardzo dużą satysfak ję. Czasy na pewno do lekkiej poprawy, ale jak się trenuje samemu to nie widzi się swoich błędów. Duża Piona dla Tomka za organizację Downhill Contest i dobór tras, jak również dla Epicentrum.com za wsparcie! Pozdro”

bugu

Artur Miśkiewicz – zwycięzca kategorii Masters I

„Trasa bardzo zmieniona od ubiegłorocznej, dużo nowych odcinków technicznych i kamienistych oraz bardzo suchych i sypkich miejsc które dawały się we znaki nawet najlepszym zawodnikom no i oczywiście prawdziwy ŻAR który roztapiał każdego mocarza!!Nasz team 3racing Downhill Group jeździł w pełnym składzie wraz z kamerami na kaskach co pozwoliło na kolejną analizę trudnej pucharowej trasy. Znów jeździliśmy z uśmiechem na twarzach i sam fakt że są wakacje, fajna pogoda dużo fajnych ludzi a my na rowerach, sprawiał że byliśmy po prostu szczęśliwi. Sama organizacja zawodów Contest znów na najwyższym poziomie i dzięki temu nasz team mógł ostro trenować i przełamywać strach i oczekiwać niedzielnych zmagań z dużym optymizmem. W niedziele po zjedzeniu wspólnego teamowego <i nie tylko>śniadania składającego się z miedzy innymi z jajecznicy z 35 jaj!!! udaliśmy się na niedzielne treningi. Eliminacje zjechałem z pierwszym czasem w kat Masters z prawie 11sekundową przewagą nad drugim zawodnikiem natomiast czas finałowy polepszyłem o 4 sekundy wygrywając z przewaga prawie 14 sekund nad drugim zawodnikiem,  H5! Arczi „