Dodano: 10 Paź 2012, Autor: Admin

Wirtuozi nietypowych rowerów.

Świat rowerowy zachorował na syndrom Martyna Ashtona. Od kilku dni tylko o tym można przeczytać na każdym portalu. Oczywiście chylimy czoła przed wyczynami  Pana Ashtona, bo to, co robił, to prawdziwy kosmos. Warto jednak wiedzieć, że takich magików było więcej.

Dla tych, którzy uniknęli tej medialnej pandemii: oto Pan Martyn Ashton i jazda na rowerze Pinarello Dogma (warty 10 tysięcy funtów).

Zachwycił Was backflip na polu golfowym? Oto kolejny, tylko wykonany w bardziej naturalnych okolicznościach.

Mało? Na dokładkę znów produkcja, w której główną rolę gra Martyn Ashton. Ten utalentowany trialowiec wie, co zrobić z konkretną szosówką.

Po takiej dawce rowerowej ekwibrylistyki zapewne macie już dość. Zaczynacie powątpiewać w swoje umiejętności i sens jazdy? Okej, możecie sprzedać rower. Przecież, na poczciwej damce pożyczonej od babci też można strzelić sobie flipa- to tak, gdybyście się jednak rozmyślili.