Dodano: 24 Paź 2012, Autor: Admin

Sam Pilgrim odwiedza Japonię

W życiu rowerowego prosa jest bardzo wiele aspektów, których my- przeciętni ludzie możemy pozazdrościć. Oczywiście w pierwszej chwili widzimy kontenery nowiutkiego sprzętu, który możemy katować do woli. Ale nie o tym mowa. Chodzi o możliwość podróżowania i poznawania Świata. Jakie są zalety życia na bagażach? O tym opowie Sam Pilgrim.

Sam od kilku dobrych sezonów współpracuje z rodzimą marką NS Bikes. Ich kooperacja zdaje się kwitnąć, bo w rowerowym światku z dnia na dzień przybywa rowerów i części z logo NS, a Sam rozwija się, jako zawodnik. Sezon 2012 nie był w 100% udany dla Pilgrima, jako zawodnika z grupy „podiumowiczów”. Zaliczył kilka sukcesów i parę wpadek, upadków. Jak widać, nie przeszkadza to w rozwijaniu siebie, swoich umiejętności i poszerzaniu horyzontów.

Przełomowym etapem sezonu 2012 wydaje się być podróż, jaką Pilgrim odbył do kraju kwitnącej wiśni. To, co dane było mu tam zobaczyć na stałe zmieniło jego światopogląd. Ponadto spotkał się z zupełnie innym formatem grawitacyjnego kolarstwa, niż przewidywał. No ale czego spodziewać się po kraju, który prócz Technopolii, posiada na swoim obszarze 500 ośrodków narciarskich. A te, jak dobrze wiadomo w ciepłych porach roku stają się idealnym miejscem do jazdy na rowerze.