Dodano: 11 Paź 2012, Autor: Admin

Kanada w Kluszkowcach- Dirt it More działa!

Chłopaki związani z ekipą Dirt it More nie zwalniają tempa. Tym razem wybrali bardziej naturalne otoczenie i zaszyli się w Joy Ride Bike Parku w Kluszkowcach. Wcześniej zajmowali się torem do Slopestyle’u, jednak tym razem chodzi o zupełnie nowy i unikatowy projekt. Chcecie wiedzieć więcej?

O ujawnienie kilku sekretów poprosiliśmy Janka Kilińskiego, znanego w środowisku jako „Elvis”. Oto, co wyśpiewał nam półnagi, torturowany i  przywiązany do drzewa (pod McDonaldem).

JoyRide: Chłopaki, co chwilę widać jakieś intrygujące foty- co tak naprawdę dzieje się w Joy Ride Bike Parku w Kluszkowcach?

Elvis: Cześć, przyjechaliśmy do Kluszkowców, żeby zbudować fragment trasy, którą chcemy pokazać w nowej produkcji, jaką realizujemy razem z Dartmoorem. Będzie to fragment trasy dochodzącej do slopestylu od strony lasu. Zależy nam na zbudowaniu przeszkód, których w Polsce jeszcze nie widzieliśmy, ale to zobaczycie na filmie. Mam nadzieje, że na przyszłym roku będziemy mogli pociągnąć linię na samą górę, tworząc trasę niczym z kanadyjskich bikeparków.

JoyRide: Kto wpadł na ten pomysł? Ile osób liczy wasza ekipa?

Elvis: Pomysł samego filmu powstał jakieś 2 miesiące temu. Był to pomysł, żeby szeroko pokaza,ć jak wygląda Dartmoor od zaplecza. Ja jestem projektantem sprzętu, ale zajmuje się też rozbudowanym teamem darta. Tworzymy razem dużą ekipę, team riderzy, test riderzy, chłopaki od mediów itd. wszystkich łączy jedna zajawka i jesteśmy z tym sportem na prawdę blisko, co chciałbym pokazać na filmie. Samą trasę realizujemy, jako ekipa Dirt It More, która regularnie zajmuje się projektami związanymi z torami rowerowymi. Jednym z nich była realizacja trasy slopestylowej na Festiwal JoyRide w Kluszkowcach. Teraz na miejscu jest nasz trzech, Mop, Raf i Ja, ale na weekend dojeżdżają chłopaki, pomóc nam skończyć trasę i nagrać ujęcia, które realizuje ASFStudio.

JoyRide: Przeszkody wyglądają bardzo konkretnie, możemy spodziewać się Polskiego filmu w iście kanadyjskim klimacie?

Elvis: Przeszkody chcemy zrobić stosunkowo duże, ale stawiamy też nacisk na ich unikalność i fajny wygląd jak np. całe wybicie z grubych pni drzewa. Nie ukrywam, że zawsze inspirowały mnie filmy z kanadyjskich lasów. Kluszkowce, to przepiękne miejsce, jezioro Czorsztyńskie, panorama Tatr- pomoże nam to stworzyć klimat, którym będziemy mogli się pochwalić na całym świecie!

JoyRide: Jaki jest plan, co przede wszystkim chcecie pokazać w tym filmie?

Elvis: W filmie chcemy przede wszystkim pokazać ludzi, którzy kochają to, co robią. I krok po kroku dążą do realizacji projektów związanych z ich pasją. Mogę uchylić rąbka tajemnicy, że będzie można zobaczyć tam m.in. proces produkcji, skoki w szalonych miejscach, pracę przy tworzeniu spotów, jak w Kluszkowcach, a nawet skok nad… tego nie zdradzę;)

JoyRide: Jak będzie się nazywać ta produkcja? No i rzecz jasna- kiedy możemy się jej spodziewać?

Elvis: Nazwy jeszcze nie ma, to teraz nie jest ważne, skupiamy się na jak najlepszej realizacji naszych pomysłów. Realizatorem filmu jest ASFStudio, które jest autorem wielu świetnych rowerowych produkcji. Nie spotkałem się jeszcze z tak profesjonalną praca nad filmem, większość scen jest dokładnie rozpisane, już sporo przed ich kręceniem. Mam nadzieję, że film pokaże pasję, jaką jest grawitacyjne kolarstwo górskie. Przemyci chociaż odrobinę klimatu, jaki towarzyszy nam podczas jego realizacji i zachęci ludzi, by po obejrzeniu tego filmu odeszli od komputera i poszli na rower, bez względu, czy będzie to skatepark, dirtpark, czy jazda w górach.

JoyRide: Powodzenia, czekamy na rezultaty!

Elvis: Dzięki, wracamy do pracy! Pozdrawiamy czytelników JoyRide!