Dodano: 9 Lip 2012, Autor: Admin

Chatel Mountain Style – zwycięski przejazd Brandona Semenuka

Ostatni weekend upłynął nam pod znakiem wielu ciekawych imprez rowerowych. Lokalnie ścigaliśmy się na Wierchomli, gdzie z 4 sekundową przewagą wygrał Sławek Łukasik (gratsy!). Natomiast ogólnoświatowa scena skupiona była głównie na tym, co działo się w Chatel.

Ten piękny, górski kurort stał się ostatnio mekką światowego freeride’u. Wszystko za sprawą zawodów Chatel Mountain Style, które co roku gromadzą wszystkich najlepszych riderów, chcących sprawdzić swoje skillsy na lokalnym bike parku. Ten, kto śledzi wieści w sieci, zapewne napotkał już filmy i foty z tej miejscówki. Dla tych nieświadomych wspomnimy tylko, że jest to trochę mix typowej trasy DH (z dużą ilością ogromnych kamieni i korzeni) z dropami o gabarytach Red Bull Rampage. Sumarycznie daje to efekt… szoku. Według nas, to jedne z najtrudniejszych zawodów FR na świecie.

W tym roku na tej hardkorowej trasie pierwsza piątka wyglądała następująco:

  • 1. Brandon Semenuk
  • 2. Cam Zink
  • 3. Kyle Strait
  • 4. Kelly McGarry
  • 5. Andreu Lacondeguy

 

Oto finałowy przejazd Semenuka, który upewnił nas w przekonaniu, że jest obecnie największym freeriderem. Fajnie widzieć znów wysoko Kyle Straita, który przez ostatnie lata walczył z różnymi problemami (m.in. otyłością).

Warto też wspomnieć o tym, że na zawodach nie zabrakło Polskich akcentów. Wystartował Szczęki, który niestety zaliczył srogą wywrotkę w sobotnich treningach i niedzielne latanie było już fizycznie nieosiągalne. Na czas nie dojechał Szymon Godziek (ze względu na ostatnie egzaminy na uczelni) – jednak zdołał wygrać konkurencję Best Trick na innych zawodach (więcej na ten temat już niebawem).