Dodano: 4 Sty 2012, Autor: Admin

Czeski rider – Kubajsz opowiada o firmie Shaman Racing

Wszyscy dobrze wiemy, że nasi południowi sąsiedzi, to ludzie z niesamowitą zajawką. Dobrze wiedzą, jak pokazać styl na rowerze i ogarnąć swój „lifestyle”, żeby życie dawało maksymalną ilość przyjemności. To widać po ich szerokim uśmiechu i pozytywnym nastawieniu. Żeby poprzeć konkretami to, o czym mowa wyżej złapaliśmy kontakt z niejakim KUbajszem – znanym, czeskim riderem. Opowiedział nam o swoim życiu, zajawkach i pracy w Shaman Racing. Czytajcie i bierzcie przykład z niezwykle pozytywnego gościa.

1. Kolego – powiedz nam coś o sobie, rowerze i twoim stylu życia:
Nazywam się Jakub Fiser ale wszyscy i tak wołają na mnie KUbajsz. Mam tą ksywę od wielu lat i sam dobrze nie pamiętam w jakich okolicznościach powstała. Z resztą jakie to ma znaczenie:) Teraz pyka mi 24 rok życia. Urodziłem się w Decinie na północy Czech. Teraz żyję w Pradze. Jazdę na rowerze zacząłem uprawiać w 2002 roku. Ouuu, to znaczy, że jest już za mną 10 lat śmigania. Nigdy wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że to taka kupa czasu. Poza rowerem interesuję się motocrossem, fotografią i dobrą muzyką.

2. W sieci możemy znaleźć twoje zdjęcia – to faktycznie nowa, mocna zajawka?
Od dawna lubiłem robić zdjęcia. W całym moim życiu poznałem wielu bardzo dobrych fotografów, którzy mieli na mnie wielki wpływ. Uwielbiam też robić rowerowe filmiki, jednak moje montażowe skillsy nie są jeszcze tak dobre, jakbym sam sobie tego życzył.

3. Wiemy też, że od pewnego czasu pracujesz dla firmy Shaman Racing. Ciężko było znaleźć taką robotę – w sensie branżową? Masz kierunkowe techniczne wykształcenie, czy po prostu doceniono twoją wielką wiedzę i talent?

Na początku chciałbym zaznaczyć, że znalezienie jakiejkolwiek pracy w Czechach nie należy do najłatwiejszych. Zwłaszcza na północy kraju. Na początku byłem agentem ubezpieczeniowym przez prawie trzy lata, ale nie polubiłem tej pracy. Zacząłem więc poszukiwania w Pradze. Znałem  Martina Joza z Shamana od wielu, wielu lat. Poznaliśmy się podczas zawodów. Zobaczył moje ogłoszenie – chyba nawet na facebooku, gdzie napisałem, że szukam pracy w Pradze. Tak się złożyło, że on właśnie szukał kogoś do firmy, kto zajmie się sklepem internetowym, stroną, promocją itp. Z tego typu działaniami miałem sporo do czynienia ze względu na pasję. Poza tym studiuję na Akademii Ekonomicznej, gdzie też uczę się bardzo przydatnych zachowań.

4. Opowiedz nam trochę o nowych projektach Shaman Racing – w sieci są już pierwsze zdjęcia.

Okej – generalnie wszystko kręci się wokół kolorów. Od dawna wiadomo, że ludzie lubią dopieszczać swoje rowery, zwłaszcza Ci z grawitacyjnej sceny MTB.  Zajęliśmy się standardowymi produktami Shamana, skupiając uwagę na ich wizualnej stronie. Z resztą w naszej firmie każdy śmiga na rowerze. Dobrze wiemy, czego potrzebują riderzy, bo sami nimi jesteśmy. Nasz ostatni produkt to różowy i żółty napinacz, który możecie zobaczyć poniżej. Zrobiliśmy także neoprenowy mudguard do amortyzatora – który zabezpiecza twarz przed pryskającym z koła błotem.

5. Shaman Racing to jedna z firm, która po kilkuletniej stagnacji odrodziła się niczmym fenix. Teraz wszystko sygnalizuje, że staniecie się dostawcą bardzo fajnych części. Jak Ty widzisz przyszłość – zarówno tą bliską, jak odległą.

To proste – w Shamanie wszystko opiera się na ludziach, którzy tam pracują – i technologii, jakiej używamy.  Jak udowodniliśmy, nowe modele będą niezwykle dopracowane, wylajtowane i poprawione w kwestii designu. Co więcej – wychodzimy też „custom-owym” zachciankom riderów. U nas sam możesz skomponować sobie swój niepowtarzalny osprzęt, korzystając z palety 9-ciu różnych kolorów.

W najbliższej przyszłości odpalimy nasz sklep internetowy z pełną ofertą. Podczas sezonu będziemy także wyposażać i pokazywać różnego rodzaju maszyny – które noszą nasze komponenty. No i rzecz jasna – zajmiemy się też dystrybucją, rozbudowaniem sieci itp. typowymi sprawami papierkowymi;p

6. Wielkie dzięki za udzielenie wywiadu. Jeśli miałbyś chwilę wolnego czasu wiosną, czy latem – pakuj rower i wpadaj na zawody Joy Ride Open Series. Będzie niesamowita zabawa!

Dzięki za zaproszenie. Planuję pojawić się na niektórych wyścigach w Polsce – kto wie, może się zobaczymy. Pozdrawiam wszystkich czytelników i redakcję Joy ride w imieniu kubajsz.com i shamanracing.com 🙂

A tutaj kilka stronek, które polecił nam Kubajsz:

http://www.kubajsz.com – jego prywatna strona

http://kubajsz.pinkbike.com  – profil Kubajsza na pinku – masa fotek i filmów

http://kubajsz.pinkbike.com – fotografia

http://kubajsz.pinkbike.com – zbiór najlepszych fotek autorstwa Kubajsza

http://kubajsz.pinkbike.com – stronka Shaman Racing – póki co jeszcze w Języku angielskim